piątek, 20 czerwca 2014

PROGRAM: ANIA



Na początku trzeba wiedzieć od czego zacząć...a ja chyba jeszcze nigdy nie zaczynałam od początku. Nie zdawałam sobie z tego sprawy...Wydawało mi się, że tak robię, jednak początkiem był ktoś, czasami coś, jak zdarzenie, splot okoliczności. Jednak nie przypominam sobie, abym to była ja sama.









Dlatego teraz świadomie nazywam to włączeniem programu Ania :) To prawie zupełnie jak 1 września, nowe zeszyty, pachnące ołówki i nowa nadzieja...






" Tajemnicą szczęścia, dobrych, uczciwych kontaktów z ludźmi, miłości i przyjaźni jest to, że najpierw ty sama musisz się sobą zaopiekować. Dać sobie poczucie bezpieczeństwa. Pokochać siebie. Szanować siebie. Zaprzyjaźnić się ze sobą. Dać sobie prawo do bycia dobrym, pięknym i wolnym człowiekiem. Wszystko zaczyna się od Ciebie." Beata Pawlikowska


***

piątek, 13 czerwca 2014

POWSTANĘ...

Czasami życie zmiata nas z nóg i długo nie pozwala wstać. Trzeba czekać, trzeba wycierpieć, trzeba wybaczyć. Trzeba wtedy kochać mocno samego siebie. Trzeba wytrzymać.

Czasami wszystko płonie. Piękne wspomnienia zabija kłamstwo. Zostają tylko zgliszcza, nic nie da się uratować. Ból bywa fizyczny, nie pozwala w nocy spać, nie pozwala przełknąć nawet najlepszego jedzenia na świecie.
Wydaje się, że zawsze już tak będzie.
Ale nie...
Słońce znowu wzejdzie. Czas zaleczy rany.
I znowu powstanę.










***

czwartek, 27 marca 2014

Odwaga

Co jakiś czas zdarzają się odkrycia, przebłyski...Dzieje się tak za sprawą innych ludzi. Inspirujących, ciekawych, sięgających po więcej. Ludzi, którzy odważyli się kreować swoją rzeczywistość, a przy okazji zmienili cały świat. 




Jak szczęśliwi muszą być Ci, którzy wcześnie odkrywają siebie i bez wyrzutów sumienia, w niemal egoistyczny sposób, realizują swój plan aby podbić świat? Ich świat, ich misja, ich wędrówka...niekończąca się przemiana.




"Odwaga oznacza posiadanie siły umysłu do podążania tam, gdzie prowadzi Cię serce. Odwaga oznacza posiadanie zdolności do odkładania na bok wszelkich innych czynników, aby być w zgodzie z tym, co mamy w sobie najlepszego." Brian Tracy

***

niedziela, 12 stycznia 2014

MARZENIE

Od postanowień na Nowy Rok chyba nie da się uciec...Są jakąś taką naturalną potrzebą. Pewnie to ta świeżość niczym nieskażonego jeszcze początku, chęć zaczynania wciąż od nowa z wiarą, że tym razem się uda, że zajdzie się jeszcze dalej, osiągnie jeszcze więcej.


Tak więc, ja także należę do tych, co wierzą...ale przede wszystkim do tych, co marzą. I jakoś tak naturalnym biegiem zdarzeń pod koniec ubiegłego roku wymarzyłam sobie spełnienie takiego marzenia.


Otóż, w moim pięknym mieście, Zielona Góra, co roku organizowane jest Winobranie, a wraz z nim coś w rodzaju jarmarku. Cały deptak zapełniony jest różnego rodzaju stoiskami. Są tam między innymi miejsca, gdzie można kupić rękodzieło. I właśnie ja, przez wiele lat z wielką nieśmiałością marzyłam o takim stoisku. I w tym roku to marzenie chciałabym spełnić.


Przez najbliższe kilka miesięcy wszystko, co powstanie, będzie przeznaczone na to stoisko. Projektów jest wiele, ale na szczęście czasu też.


Tymczasem, dziś mój pierwszy w życiu kocyk, jednak jeszcze wspomnienie z 2013 roku. Prezent, który mam nadzieję, że zostawi po mnie ślad, którego nawet czas nie zatrze...
Wzór na medalion znalazłam tutaj

wtorek, 15 października 2013

ABY NIE ŻAŁOWAĆ...


Natrafiłam ostatnio na historię pewnej kobiety, która postanowiła zapytać ludzi, u których zdiagnozowano śmiertelną chorobę, o to, czy żałują, że czegoś w życiu nie robili. Jak się okazało najczęściej mówili, że nie mieli odwagi żyć tak, jak chcieli, że pracowali zbyt ciężko, że bali się mówić, co czują i że nie dbali o przyjaźń i o swoje szczęście. 



Mam nadzieję, że nigdy nie będę żałować, że bałam się mówić, co czuję i że nie dbałam o przyjaźń. Wiem, że to trudna sztuka, bo najbardziej bolą konsekwencje...Jednak najtrudniej jest chyba żyć tak jak się chce, bo często po prostu nie wiadomo co to znaczy. I czasami bardzo długo czekamy aż zdarzy się coś, co przebudzi nasz umysł. Ale czasami w ogóle się nie zdarza...



Co jakiś czas przychodzi taki moment, że trzeba zaczynać wszystko od nowa. Potrzebne są odpowiedzi na tak wiele trudnych pytań. Czy to czego się chciało jest nadal aktualne? Czy to, co się robi prowadzi w kierunku tego czego pragniemy? I czy to coś jest wciąż takie samo?


To jest konieczne abyśmy mogli się rozwijać, a pod koniec życia nie żałować. Zmiana do tego jest niezbędna, i wiem, że największym drogowskazem jesteśmy my sami i to, co nas przepełnia. 



No właśnie...tylko czy mamy odwagę spojrzeć w siebie aby to dostrzec?





***